poniedziałek, 15 stycznia 2007
1-szy zab!!!!!!!!!!!!!!!!
Uwaga,uwaga!
Moje Kochanie własnie pokazało mamusi 1-szego ząbka!
Huraaaaaaaaaaaaa! Pierwszy ząbek! Pierwsza prawa jedyneczka!
sobota, 13 stycznia 2007
Swięta i Nowy Rok
MALY TYGRYSEK
KĄPIEL Z TATĄ W DUUUUZEJ WANNIE
PIERWSZY RAZ NA SPACERZE W "SPACERÓWCE"
NA KANAPIE W SALONIE
MAMO,JA RACZKUJĘ!
KĄPIELKA W MAŁEJ WANIENCE
ALE JESTEM PIĘKNA!
TERAZ JUZ WIEM,ZE TYGRYSEK MA OGONEK :)
A JA MAM CHODZIK!
WIGILIA :)
NA SPACERZE
Z DZIADKIEM HENIEM NA SPACERZE :) ZIMA W PEŁNI :)
Swięta,swięta i po swiętach,jak to się mówi. Pojedli,popili,pobawili się i czas wracać do szarej rzeczywistosci.Jedynie tylko moje Słonko nie jest w tym wszystkim takie szare... Jest sliczne,kolorowe,pachnące mlekiem i smiejące się całą piersią :)
Fajnie,ze mój Tata do nas przyleciał...Co prawda z przygodami, bo pierwszy samolot został odwołany z powodu mgły w L'pool i Tata musiał czekać na lot 3 dni(wrocił do domu,oczywiscie),ale szczęsliwie zawitał w naszych skromnych progach. Gdyby ktos nie wiedział-to były moje pierwsze swięta. pierwsze w sensie, ze przygotowywałam je u siebie,a nie jak zazwyczaj u rodziców. Nowe doswiadczenie, ale dzięki pomocy kulinarnej Taty udało się wszystko fajnie zorganizować :) Mojej Maluszce tez się podobało - szczególnie CHOINKA - swiecąca,blyszcząca,kusząca brokatem i perełkami i tymi pięknymi dzwoneczkami,które wiecznie chciała sciągnącć z niej :) No i te prezenty!Chodzik,bouncer,ubranka,zabawki...Oczy coraz to bardziej roziskrzone! Miły widok :)))
Teraz odliczam dni do... naszej PIERWSZEJ ROCZNICY SLUBU! Czyli do 3-go lutego. Zaraz potem, 16 lutego moja Sis bierze slub,w NYC... Szkoda,ze tak daleko. Szkoda,ze mnie tam nie będzie. Trudno się mówi...
sobota, 23 grudnia 2006
Swięta
Wesołych Swiąt Bozego Narodzenia i Szczęsliwego Nowego Roku 2007 !
To pierwsze swięta naszej Mijusi. Szkoda, ze nie zobaczy Babci Sabinki i Cioci Kasi. Kaska w tej chwili leci gdzies nad Atlanykiem do New York City. Mama spedza swieta "w pracy",czyli w Niemczech. Jest z nami tylko mój tata,czyli Dziadek Heniu.
Smutno mi jakos. Chyba czar swiąt gdzies w tym roku znikł......
Mimo to, nasze Ukochane Malenstwo pewnie zapamieta 1-szą Gwiazdkę :) Szczególnie tą kolorową, błyszczącą choinkę i lampki. :)
Dla Niej własnie WARTO !!!
wtorek, 5 grudnia 2006
jest mi bardzo przykro
Tak,jest mi przykro.
Głównie dlatego, ze moja siostra wylatuje na stałe do USA, tuż przed Swietami a moja Mama wyjezdza do pracy do Niemiec w ten piątek, na około 8 tygodni,pomimo ze kupilismy rodzicom bilety lotnicze juz 3 miesiące temu...Tak więc prawdopodobnie tylko Tata tu przyleci.
Kaska zaręczyła się w połowie listopada i poinformowała nas, ze wylatuje do Stanów w Swięta i tam bierze od razu slub z Konradem. Konrada widziłam tylko na zdjęciu. Rodzice wcale. Gratulacje Sister.
Trudno. Jakos to przezyje. Szkoda, ze Maleńka nie zobaczy cioci Kasi i babci Sabinki...
:(((
dupa,dupa,dupa....
niedziela, 19 listopada 2006
środa, 15 listopada 2006
can I take your message,please?
............drrryyyńńń,dryyńńńńńńńńńńń....."Good Morning,Fredericks Dairies - Urszula speaking...." (blaaa,blaaa,blaaa) ..."Who's calling please?"... (blaaa,blaaa,blaaa) ... "Which company are you from?" (blaa,blaaa,blaaa) ..."Hold on for a minute,please" ... ..... .... ... ..... "I do apologize,she's/he's very busy this morning.Can I take your message,please?"
Mniej wiecej tak to wyglada :) Plus jeszcze masa innych obowiazków - poczta,invoices,statemnts,complaints,blaaa,blaa,blaa... :)
IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING,IMPROVING!!!
wtorek, 7 listopada 2006
koniec urlopu macierzyńskiego
Tak,tak...to co dobre szybko się kończy,niestety.Mama musi wracać do pracy.Jedynym pocieszeniem jest to,ze zaproponowano mi pracę w Sekretariacie mojej firmy.Awans :)
Mijusia w zeszlym tygodniu otrzymala kolejne szczepienie - była bardzo dzielną dziewczynką oczywiscie.Przedyskutowalam takze kwestię wprowadzenia nowych pokarmów do jej diety,bo to juz czas najwyzszy!Zaczęlismy od kleiku ryzowego i kaszki ryzowej z dodatkiem jabłka (polskiej).Kolejno mam wprowadzac przetarte owoce,warzywa,soczki,zupki,obiadki...Początki oczywiscie są "ciekawe" - Maleńka nie bardzo wiedziała o co chodzi z tym takim czyms malym co mama próbuje włozyć jej do dziobka,czyli - łyzeczką :) No i ten nowy smak,konsystencja...Wkońcu pomyslałam,zeby moze spróbować pierw karmienia kaszka z uzyciem butelki i to zaczęło mieć sens :) Teraz Koza zjada 1 całą butlę kaszki (całą-czytaj około 90-100 ml) plus 4-5 razy flaszka z mleczkiem :). Musi ładnie jesć,bo przez ostatni miesiąc przybrała tylko okolo 600 gram i cos niebardzo rosnie...Lekarka uspokoiła mnie, ze prawdopodobnie to własnie dlatego,ze potrzebuje juz "wiecej" czyli stalego jedzenia.Za miesiac idziemy na kontrolne badani plus szczepienie i wtedy ocenimy efekty :)
Ponadto- Mia zaczęła sama obracać się z plecków na brzuszek!I zaczyna raczkować!No i oczywiscie gada jak najęta!!!
A teraz szczególne pozdrowienia:
LABAS VILMA,INGA i DARIOS!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





