mała Marylin Monroe
Poncho Sancho Pansa
wspólna kolacja
tort urodzinowy, już 3ci w tym roku :)
lodzik
:)
a takie oto grzyby u nas sa :)
Mia głaska grzybki
trofeum
z babcią Sabinką
na leśnym dukcie
buziak dla fotografa
jagódki i borówki w kubeczku
mała Marylin Monroe
Poncho Sancho Pansa
wspólna kolacja
tort urodzinowy, już 3ci w tym roku :)
lodzik
:)
a takie oto grzyby u nas sa :)
Mia głaska grzybki
trofeum
z babcią Sabinką
na leśnym dukcie
buziak dla fotografa
jagódki i borówki w kubeczku
Odliczam dni, hehehehhee :)
Sister w sobotę była na koncercie Georga Michaela....o 3 w nocy dostałam smsa,że było git, że ochrypła i że warto było czekać na taki dzień 20 lat! heheheh Z chęcią też bym...ehhhhh...
Mama dziś wróciła z Niemiec :) nie może się już doczekać naszego przyjazdu!
W pracy obłęd, ale dni szybko mijają dzięki temu :)
Zamówiłam też dziś koszulkę ze zdjęciem Mijusi :), kupiliśmy jej słodką piżamkę z pieskiem i ksiażeczki z naklejkami,które uwielbia :)) Moja mała artystka o niezliczonych talentach :)
A tu macie fotki z weekendu...W końcu pogoda dopisała i pojechaliśmy do parku na huśtawki, zjeżdżalnie i nakarmić wiewiórki... Te 2 ostatnie mówią same za siebie, heheh :)
:))) Sorki za kiepska jakość :) Ale za to rozrywka wysokiej klasy!!!
No tak - i nam mnie przyszła pora,żeby wkońcu popracować porzadnie :) Charlotte na urlopie, w słonecznej Hiszpanii na Costa Del Sol. A ja tu mam Costa del Fredericks :P hehehhehe z tylko jedna małą różnica, że słońca brak i drinków nie serwują :)
Ale trudno, odbębnię jeszcze 4 dni - tak 4 dni z 2 tygodni zostało! i potem 2 tygodnie normalne,czyli moje pół etatu= 4h/dziennie i....URLOP!!! 2 tygodnie w Polsce,gdzie mam szczerą nadzieję,że bedzie słonecznie! A potem - 1 września ostatni dzień pracy w FD ltd i...czas do szkoły, czyli do nowej pracy! Będzie super!![]()
Dziś oficjalnie złożyłam rezygnację, co oczywiście połowe biura zaszokowało...hehehhe, biedny Ditto aż przyleciał z góry osobiście się zapytać co ja wyczyniam właściwie! hehehe, spoko, bo jeden z nielicznych fajnych facetów w tej pracy...Powiedziałam mu właściwie, że no już czas zacząć coś nowego, rozwijać się.Nie można ugrząznąć w jednym miejscu na 25 lat...I chyba zrozumiał :) Napewno na zawsze zapamięta mnie przez te spinki do mankietów, które dostał ode mnie na ostatnią gwiazdkę, hehehe :) malutkie samochodziki Formuły I...
Pozatym była u nas Jola z Juleczką przez prawie 2 tygodnie :) Szalały z Mią jak dwa zające w kapuście :) Słodki widok...Szkoda tylko,że pogoda nie dopisała,by móc bardziej aktywnie spedzić czas...Ale jeszcze "chwila" i my je odwiedzimy :)
Oczywiście gratulacje dla Joli, która obroniła prace licencjacką!
Moja Sis wraz z mężem podróżuje po USA już 3ci tydzień...Ostatnie wieści miałam chyba z okolic Grand Canion w Colorado...czy jakoś...Póki co jedna kartkja z New Orleans doszła.mam nadzieję na wiecej, heh :)
No to tyle na dziś...Czekam na mój nowy telefonik,mam nadzieję że jutro przyjdzie. A w czwartek odbieram SE z serwisu.Bez telefonu, to jak bez ręki,kurde....
Buźka i dobranoc :)
Panowie i panie
Z przyjemością pragnę ogłosić,iż dostałam bezkonkurencyjną ofertę pracy! Po czwartkowym interwiev okazało się,że "pobiłam" 37 innych kandydatów ubiegających się o stanowisko Administarative Assistant w Kirkdale,St.Lawrence C of E Primary School :) Na dniach składam oficjalną rezygnację z obecnego stanowiska w FD Ltd. i od września - witaj nowa,lepsza rzeczywistości :)
JESTEM NAJLEPSZA!!!
Gratulacje proszę składać poniżej :)
Jak widać po tytule - jestem nieco busy ostatnio.W pracy zapiernicz-przez chwilkę mieliśmy "lato", wiec ludzie rzucili się do sklepów po ochłode, a ja mam teraz za to co robić ( ludzie skarżą się Serwisowi Konsumenta :P) Przedwczoraj całe to zamieszanie osiągnęło apogeum - 43 listy i emaile!No ludzie - miejcie litość! hehehehhehe :):):)
Do tego dojeżdżam do pracy pociagiem, jeśli nie mam z kim sie zabrać (3 razy w tyg.),a to oznacza 10 minutowe spóźnienie. Na szczęście Charlotte jest taka kochana,że zgodziła się zostawać te 10 min dłużej, a ja za to dziś zwolniłam ja do domu pół godziny wcześniej :) Wielka buźka dla niej!
Ponadto - nasze słodkie maleństwo nauczyło się śpiewać "Twinkle, twinkle little star
How I wonder what you are..."
Niesamowicie jej to idzie :) W przedszkolu wszyscy są zachwyceni,jak ona szybko przyswaja jezyk obcy :) Nasza Mądrala :)
Za 2 tygodnie będę tyrać od rana do wieczora - Charlotte wkońcu na urlop leci do Hiszpanii, na 2 tygodnie.Czeka mnie raj,hehehhe :) Obym tylko wytrzymała nerwowo :)
A potem to już moj urlop niedługo :) 18-30 Sierpnia :):):)
No i Sis od poniedziałku zwiedza US, a potem fruuuuu do MC :)
A we wrześniu do mnie przyleci!!
Miłej nocki i weekendu,ludzie!
A tu Mia,która POZOWAŁA do zdjęć :