poniedziałek, 19 marca 2007

Victory!!!!!!!!!!!!!!

Nareszcie mam wolną minutkę,by usiąsc i napisac cokolwiek :) Po pierwsze: 16 lutego 2007 moja kochana Sis wyszla za maz za Konrada,w Nowym Jorku,USA.GRATULACJE MLODEJ PARZE!!! Po drugie: Bylismy w Polsce i o dziwno ( ! ) udalo się WSZYTSKO zalatwic!!!Mamy juz polską metrykę dla Mii z poprawionym nazwiskiem,niestety...Panie urzędniczki dopiero po "interwencji" Burmistrza ( czytaj mojego kolegi z LO,z ktorym to kiedys spotykalam się )postanowily nam pomoc.Okazalo się,ze cale zamieszanie z podwojnym nazwiskiem u dziecka mozna odkrecic kwalifikujac to jako "bląd pisarski" + 150 zl oplaty skarbowej :)Na miejscu dokonaly zmian,wydrukowaly metrykę i juz!Przynajmiej nie przylecielismy na darmo...Uffffffff.... Potem byly wizyty u Sebastiana siostry i jej malutkiej Juleczki :) Caluski!!! Potem byly tez duuuze zakupy w ZG ( czytaj - kaszki dla Mii i herbatki owocowe ) Jeszcze bylo szperanie w piwnicy w starych rupieciach i innych takich pamiątkach :) A potem to jeszcze wizyta w Tercecie - spotkanie z Magistrem :) milo,milooooo No i pakowanie i wyjazd z rana w sobote...A - no i bylo chodzenie spac o...4 albo 6 rano :P Ahhhh,te siedzenie w kuchni do switu :)) I okrooooopny lot,pelen turbulencji i kiepskiego lądowania :((( No.I tyle.Teraz musimy czekac na Pesel i z tym,z Miecią,fotkami i nie wiem czym jeszcze - 25-go czerwca jedziemy do Ambasady w Londynie zlozyc wniosek o paszport. Obiecuje,ze wkeje jakies zdjecia,jutro,ok?Teraz to ja ide spatki :) :) Aha- chcialabym pozdrowic pewna Agnieszke,ktora bedzie sie starac o dzidziusia :) A ja bede trzymac kciuki!

1 komentarz:

  1. Faktycznie niezla batalia z tym paszportem ;/ Eh, na kazdym kroku jakies problemy :P Ale jakos trzeba walczyc z "systemem" :) Pozdro

    OdpowiedzUsuń