niedziela, 27 maja 2007

Wszystkiego najlepszego Córeczko!

24 maja nasza maleńka Mijusia skończyla 1-szy rok!Nie do wiary jak ten roczek szybko minąl... A tu pare fotek z urodzin :)Byly balony,serpentyny,napisy,prezenty,tort.... Kocham Was,moja mala rodzinko :) Aha,dzis i moje swieto :) DZIEN MAMY! Moj 1-szy NOCNIK! Tort urodzinowy :) A to my w dmuchanym domku od Dziadkow :) Panienka z okienka :) A to moja nowa bryka,od mamy i taty :)

wtorek, 1 maja 2007

:):):)

Dzien dobry,czesc i czolem! Ja wieeeem,powinnam tu czesciej zagladac,tylko ze ja naprawde nie mam czasu.... Wielkanoc byla i minela,ale moze nie wszyscy wiedza - nie jest to moje ulubione swieto,bo przypomina mi o moim "odrodzeniu"..........15 kwietnia to byl co prawda,ale w Wielkanoc w tamtym czasie...Dlatego nie lubie tych swiat i juz. Pozatym nic ciekawego sie nie dzieje.Moja kochana Dawn - kolezanka z pracy dala ostatnio miesieczne wypowiedzenie :((( powody rodzinne zmusily ja,by po 15 latach pracy odeszla z niej...Strasznie mi smutno,bo zdazylam sie z nia zaprzyjaznic przez tych 6 m-cy....I napewno bede za nia tesknic.I Miecia tez... Mam maaase pieknych zdjec,ale brak czasu by uploadowac,wiec dodam tylko kilka,ok? Pozatym psycha mi siada...chyba czas podjac znow leczenie jakies?Farmakologiczne oczywiscie...............Bo na terapie to brakuje mi czasu. Pozatym - dokonalam super zakupu SUPERWOZKA :) Chicco CT 0.4 - CUDO!!!Nowy w sklepie stoi 120 funtow, a ja kupilam za 50,uzywany ale w super stanie :) Buziaki dla Vilmy,Ingi,Dariosa i Maniusia :) ja juz stoje :) tancujemy z Mamusia dzidzia tworzy konstrukcje przestrzenne Krasnoludek Mia na BBQ w ogrodku z Mama w pracy ( pomagam ) Mama Tata i Ja u cioci Vilmy powazna panienka w kapeluszu z ciocia Vilma w ogrodku

wtorek, 20 marca 2007

dzis kilka zdjec

A TU MAMUSIA W NOWEJ FRYZURZE :) Z MAMUSIA,W "THAI ROOMS" NA KOLACJI SAMA STOJE! :) MOJE SLONKO MIJUSIA CZYTA A TO SLODKA PUPECZKA MIECIULINKI :) MIA,KTORA SAMA STOI :) A TO JULECZKA JOLI :)

poniedziałek, 19 marca 2007

Victory!!!!!!!!!!!!!!

Nareszcie mam wolną minutkę,by usiąsc i napisac cokolwiek :) Po pierwsze: 16 lutego 2007 moja kochana Sis wyszla za maz za Konrada,w Nowym Jorku,USA.GRATULACJE MLODEJ PARZE!!! Po drugie: Bylismy w Polsce i o dziwno ( ! ) udalo się WSZYTSKO zalatwic!!!Mamy juz polską metrykę dla Mii z poprawionym nazwiskiem,niestety...Panie urzędniczki dopiero po "interwencji" Burmistrza ( czytaj mojego kolegi z LO,z ktorym to kiedys spotykalam się )postanowily nam pomoc.Okazalo się,ze cale zamieszanie z podwojnym nazwiskiem u dziecka mozna odkrecic kwalifikujac to jako "bląd pisarski" + 150 zl oplaty skarbowej :)Na miejscu dokonaly zmian,wydrukowaly metrykę i juz!Przynajmiej nie przylecielismy na darmo...Uffffffff.... Potem byly wizyty u Sebastiana siostry i jej malutkiej Juleczki :) Caluski!!! Potem byly tez duuuze zakupy w ZG ( czytaj - kaszki dla Mii i herbatki owocowe ) Jeszcze bylo szperanie w piwnicy w starych rupieciach i innych takich pamiątkach :) A potem to jeszcze wizyta w Tercecie - spotkanie z Magistrem :) milo,milooooo No i pakowanie i wyjazd z rana w sobote...A - no i bylo chodzenie spac o...4 albo 6 rano :P Ahhhh,te siedzenie w kuchni do switu :)) I okrooooopny lot,pelen turbulencji i kiepskiego lądowania :((( No.I tyle.Teraz musimy czekac na Pesel i z tym,z Miecią,fotkami i nie wiem czym jeszcze - 25-go czerwca jedziemy do Ambasady w Londynie zlozyc wniosek o paszport. Obiecuje,ze wkeje jakies zdjecia,jutro,ok?Teraz to ja ide spatki :) :) Aha- chcialabym pozdrowic pewna Agnieszke,ktora bedzie sie starac o dzidziusia :) A ja bede trzymac kciuki!

niedziela, 25 lutego 2007

bez komentarza

Sil czlowiekowi nie starcza...Zaczelismy batalie z wyrobieniem malej paszportu i co?WIATR W OCZY!Zaczelo sie od tego,ze w ambasadzie polskiej najblizszy wolny termin (czytaj wolne 6 minut) przypada za okolo 4-5 miesiecy na przod...Wiec zdecydowalismy sie na zrobienie paszportu w Polsce.Wyslalam Tacie akt urodzenia Mii,upowaznienie do podejmowania czynnosci formalnych i co?Po batalii z przetlumaczeniem aktu urodzenia okazalo sie,ze dziecku trzeba wydac polska metryke,bo nawet brytyjska przetlumaczona nie uprawnia do niczego!I tu sie zaczelo.Pani w urzedzie przyczepila sie,ze dziecko ma podwoje nazwisko - tak jak mamusia,a w akcie slubu stoi,ze dzieci maja nazwisko po tacie!!!Chryste...sprawa nie do przeskoczenia,oczywiscie...Jutro jade do tutejszego urzedu rejestracyjnego,ale obawiam sie,ze moze byc problem ze zmiana nazwiska,bo imie mozna zmienic do 12 m-cy po rejestracji...Okazuje sie,ze jesli nie "obetna" mojego czlonu nazwiska,to trzeba bedzie wystapic tu o obywatelstwo,bo w Polsce nie nadadza!!!Bo skoro nie moga polskiej metryki wystawic,to tez nie zamelduja,nie dadza Peselu,nic!To przechodzi ludzkie pojecie,normalnie...

sobota, 3 lutego 2007

1-sza Rocznica Slubu

Kostek Yoriadis "Slońce moje..." To było jak krótki sen, kochałem tak jeden raz. Wierzyłem w tę miłość tak i nagle rozpadł się świat. Bo kochać to jedno jest, a drugie kochanym być. A cała miłość ma dla ciebie jest. Pamiętam dokładnie twarz, w jej oczach widziałem raj. Chodziliśmy pośród drzew, kochaliśmy cały świat. Co warty człowiek sam, jak krótka jego droga. Co warty człowiek jest, gdy nie ma w sercu Boga. To było jak krótki sen, kochałem tak tylko raz. Chodziliśmy pośród drzew, ja chciałem dać jej cały świat. A kiedy wybiore się w tę drogę ostatnią z dróg. Zabiorę ze sobą bzy, tak je kochałaś, więc dam, dam je ci... Słońce moje... Dzis nasza 1-sza Rocznica Slubu :) Kocham Cie,Sebastian :* A ta piosenka przypomina tak wiele i znaczy tak wiele... Podziękowania dla mojej kochanej Alicji :) Wspomnienia wrocily,te dobre :) Dziękuję za TAMTO...

piątek, 2 lutego 2007

parę zdjątek :)

A tu kilka nowych,swiezych zdjątek... Swieze, bo te co mialam "pofrunely w kosmos"... Dysk nam padl i nie dalo sie nic uratować.Zostalo mi tylko to co mam tu i na mailu, kutwa... No i jeszcze Tata w Polsce ma parę plyt ze zdjeciami :) Mijeczka ma juz 2 ząbki, co zreszta widac :) TAK SOBIE ZASNELAM... TAKIE SMACZNE,MNIAAAM A TU WIDAC MOJE 2 ZABKI Z MAMUNIA W KAPIELI NIEWINIATKO