sobota, 25 kwietnia 2009

chyba sie boje

Jestem przerazona tym co dzieje sie w Mexyku...W tivi caly czas trabia o nowym szczepie zmutowanej swinsko-ptasio-ludzkiej grypy...Masakra...Boje sie o swoja Sis,ktora tkwi w samym centrum zagrozenia :(

...nie moge doczekac sie kolejnych ferii!jeszcze 4 tygodnie!
I 3ie urodziny Mii!
Przerabiamy aktualnie etap 'dlaczego?' i 'a po co?' No i najwazniejsza rzecz - Mia juz wyrosla wkoncu z pieluch!Teraz jest juz na tyle duza,ze sama sobie wybiera majtki :P
Nasze Kochane Duze Dziecko! :)
Fotki z telefonu tym razem - Nasza Kudlatka zaraz po przebudzeniu :)

sobota, 11 kwietnia 2009

Wielkanoc

Wesolych Swiat,kochani!
Byc moze nie kazdy wie,ze nie sa to moje ulubione swieta...Wszystko zmienilo sie 8 lat temu - 15 kwietnia 2001,kiedy to zdiagnozowano u mnie cukrzyce.
Minelo juz kilka lat,ja zdazylam sie juz dawno przyzywczaic do mysli,ze jestem DIABETYKIEM...Moi bliscy tez...Jednak zawsze w to swieto czuje jakis taki maly 'niesmak'....
Poza tym bylismy dzis rano na malej wyprawie na lono natury,a potem cale popoludnie sprzatalismy w ogrodzie.Tak - nawet moj kochany maz wzial sie za widly i przekopywal 'grzadke' (nie wiem,czy mozna to tak nazwac?)Oczywiscie Mijusia pomagala,a co!Ja pielilam,a ona pomagala swoimi niebieskimi grabkami :)no i wypatrywala dzdzownic...a szczegolnie Dzdzownicy Magdy (odsylam do 'Pszczolki Mai')
Dobra,ide...juz po 22.00 a ja nawet nie zaczelam sernika piec!! HEEEEELLPPPP!
aha - moja prawa reka odmawia wspolpracy dzis...i to bolesnie..to juz kolejny dzien :(

środa, 8 kwietnia 2009

znow w parku i w Buckles :)

Te wycieczki nasze to chyba przejda do historii kiedys,hehehe....
Jak nie park,to Centrum Kwiatowe Buckles(kolo domu):) Dzis niestety wiewiorki sie pochowaly,bo wialo niemozliwie...
Nawet kaczki i dzikie gesi (??? Jacek pomoz z ornitologia!)nie chcialy sie kapac w sadzawkach.
A w Buckles tradycyjnie kawka,soczek i ciacho :) ehhh...chwilo trwaj!
Ladne stokrotki,co?

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

2 tygodnie leniuchowania

Mysle sobie,ze...ta zima kiedys musi minac...(Hey)
Uwielbiam moja prace w oswiacie...znowu mamy ferie!tym razem 2 tygodnie - yupiiiii!Moze wkoncu znajdziemy czas,zeby pobyc troche ze soba,nacieszyc sie kazda wspolnie spedzona chwila...moze cos zwiedzic,obejrzec i oczywiscie odpoczac...Oby tylko pogoda nam dopisala :P
Znalazlam ostatnio w sieci kilka ciekawych blogow...Lubie szczegolnie te o fotografii,bo to dziedzina wielce mnie pasjonujaca :) Ogladam czyjes fotgrafie i staram sie czegos z nich nauczyc...Czasem przydalaby sie fachowa porada :) Duzo czytam,zwiedzam fora internetowe,ale sami wiecie jak jest...Czasem trzeba cos zobaczyc i dotknac,zeby zrozumiec :) Oczywiscie jestem otwarta na krytyke :P (w granicach rozsadku)
Najnowszy 'zakup' to Praktica BCA z odkrecanym obiektywem,ktory mam nadzieje zastosowac do makro...Potrzebuje tylko pierscienia odwrotnego mocowania :)i zobaczymy jak toto bedzie dzialalo :)
Ostatnie kilka wieczorow spedzamy z Sebastianem na ogladaniu naszych ukochanych 'Przyjaciol' na dvd.To juz chyba...3ci raz lecimy cale 10 serii po kolei :) Ale ten typ serialu chyba nie moze sie znudzic.Za kazdym razem smieszy mnie cos innego :)
milego wieczoru kochani...
Iw - jeszcze raz naj naj naj z okazji urodzin!

środa, 1 kwietnia 2009

wiosennie

a tu moje ukochane Pikuniki i panorama 'mojego miasta'...
P.S.kiedys (2006) mieszkalismy obok tego parku i takie widoki mialam z okna...Cudo,ale tylko noca!