Jak w tytule - kto jeszcze nie widział - zapraszam do zakładki NA SPRZEDAŻ ( po twojej lewej stronie pod licznikiem jest link ) - lalek już co prawda nie sprzedaję (choć może Dal Ciel??hmmm.....), ale zostały ciałka OBITSU na sprzedaż i pięny kruczoczarny dłuuugi wig :)
Przy zakupie dwóch/kilku sztuk - będzie jakiś mały rabacik :)
Jeśli macie jakieś pytania - szukacie czegoś - bucików,ubranek,akcesorii - piszcie śmiało :)
z ucałowaniami!
xxx
niedziela, 22 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
Uaktualniłam zakładkę NA SPRZEDAŻ :)
Jak w tytule -
zajrzyjcie tam, może ktoś coś dla siebie znajdzie?
Piszcie na mail:
uburchardt@gmail.com
(jeśli macie jakieś pytania)
piątek, 13 lutego 2015
Bronia, Konkurs Walentynkowy i nowości :)
A oto Bronia - od niedługiego czasu nasz nowy KOLEJNY domownik :) Przyjechała do nas z Wrocka,od brata naszego dobrego przyjaciela :) Jest przekochaną 6-letnią Rosyjską Kotką Niebieską :)
Tym samym stado liczy już 4 sztuki :) Najstarsza 2,5 roczna kotka - czarna Roxy,młodsza biało-czarna 1,5 roczna Marilyn, suczka około 1 roczna - Tosia i kotka Bronia :)
Marzyłam o takiej kici :) no i mam! :D
Jest niesamowita :) Kocia arystokratka :) Przychodzi do mnie,zagląda głęboko w oczy i czeka na zaproszenie,żeby wejść na kolana :) oczy ma niesamowicie zielone
Tym samym stado liczy już 4 sztuki :) Najstarsza 2,5 roczna kotka - czarna Roxy,młodsza biało-czarna 1,5 roczna Marilyn, suczka około 1 roczna - Tosia i kotka Bronia :)
Marzyłam o takiej kici :) no i mam! :D
a tu razem z Marilyn robią obczajkę ptaszków :)
Jest niesamowita :) Kocia arystokratka :) Przychodzi do mnie,zagląda głęboko w oczy i czeka na zaproszenie,żeby wejść na kolana :) oczy ma niesamowicie zielone
♥♥♥
A tu jeszcze mała "prywata" - ja i Tosia ♥ bierzemy udział w fejsbukowym konkursie z okazji Walentynek :) zorganizowanym przez Schronisko Zwierząt w Zielonej Górze :)
Jeśli ktoś z Was chciałby nam pomóc - proszę kliknijcie na fotkę w linku i zalajkujcie nasze foto :)
Dziękujemy!
takie foto jest w konkursie:
pozdrawiam!
ps.Sprzedaż lalkowa jakoś się kręci.....Została jeszcze Pullip Neo Noir, Dal Ciel i Dal Frarra.
Gina zostaje ze mną :)
chyba!
no i planuję zakup pewien.....
ale cicho sza!
środa, 21 stycznia 2015
BJD Resinsoul Li - sprzedana
EDIT: SPRZEDANA.
Kochani - obniżam cenę lalki z poniższego posta.....
Bez wiga,ale w ubranku i z bucikami za 600 zł + koszty wysyłki
Kochani - obniżam cenę lalki z poniższego posta.....
Bez wiga,ale w ubranku i z bucikami za 600 zł + koszty wysyłki
Pozdrawiam tych,co tu jeszcze raz na jakiś czas zaglądają :)
czwartek, 23 października 2014
Sprzedam BJD
...no cóż....czasem już tak jest,że nie ma sie na nic ochoty,żadne hobby nie cieszy :( lalki poszły jakoś na bok,stoja sobie na regale,ostatnio nawet je poprzebierałam (tak,z letnich sukienek!)....Co niektóre nawet poszły do pudeł (żywiczki)....
I tu znów sie powtórzę -
NA SPRZEDAŻ lalka BJD:
1. Resinsoul Li - piękna tanowa żywiczka,w komplecie z "obcasowymi" stópkami,peruką (Makarreny) i szklanymi oczkami oraz jakimś ubrankiem (niekoniecznie to ze zdjęcia).Double jointed. Mejkap by Villemo.
Cena 680zł + koszty wysyłki.
Jeśli macie jakieś pytania - proszę o wiadomości na mail: uburchardt@gmail.com.
Nie sprzedaję na raty.Nie robię jakotakich holdów, chyba,że kogoś znam :)
miłego dnia!
I tu znów sie powtórzę -
NA SPRZEDAŻ lalka BJD:
1. Resinsoul Li - piękna tanowa żywiczka,w komplecie z "obcasowymi" stópkami,peruką (Makarreny) i szklanymi oczkami oraz jakimś ubrankiem (niekoniecznie to ze zdjęcia).Double jointed. Mejkap by Villemo.
Cena 680zł + koszty wysyłki.
Nie sprzedaję na raty.Nie robię jakotakich holdów, chyba,że kogoś znam :)
miłego dnia!
środa, 20 sierpnia 2014
Koniec i...początek
Nigdy nie myślałam,że po odejściu Georga zdecyduję sie na innego psa....Zdroworozsądkowe tłumaczenie sobie "za i przeciw" na nic się nie zdało...Po bolesnych 20 dniach,pełnych skrytych łez,obsesyjnych myśli,dziwnych snów,natrętnych obrazów w głowie - pękłam...
Zaczęło sie od przeglądania stronki Schroniska w Zielonej Gorze...Potem była wizyta w w/w,spotkanie z dwoma przemiłymi Wolontariuszkami...No i znowu - moje wielkie niezdecydowanie i wyrzuty sumienia......Tyle pięknych psów...nie każdy obeznany z człowiekiem...Niektóre w jesieni swego życia już....Ehh,co tu robić???Spotkanie to okropnie przeżyłam emocjonalnie...Wyszłam stamtąd skołowana....
W międzyczasie pojechaliśmy nad morze,do Dziwnowa....A stamtąd po 2,5 godzinie (serio!) pojechaliśmy w góry,do Zakopanego!Na 6 dni.
W wolnym czasie było przeglądanie profili schroniska z ZG i Schroniska z Nowej Soli.....I tu zadziałały jakieś wyższe siły chyba,bo decydując sie na psa z Nowej Soli,próbując skontaktować się z kimś ze Schroniska - odezwała się do mnie Pani Ela Wolontariuszka,którą poznałam na wcześniejszej wizycie w Schronisku w Zielonej Gorze...O dzięki ci Fejsbuczku za takich ludzi!!!Kobieta cudowna - w parę godzinek załatwiła wszelkie pozwolenia od Straży Miejskiej i od Urzędu Miasta,który opiekuje sie Schroniskiem,abyśmy mogli psa odebrać jeszcze tego samego dnia!No i tak to wracając z Zakopanego pojechaliśmy do Nowej Soli,do "bidula" po psa :) Zaadoptowaliśmy Tośkę :) Oto ona:
"A lalki?" - zapytacie...No są....siedzą sobie....jakoś nie mam weny na nie....Kochana Moniksza uszyła dla nas,a raczej dla Vespera kilka super ciuszków - nawet jeszcze nie miałam okazji ich pokazać...Oj niedobra ja :( muszę to nadrobić jakoś.....albo w cholerę posprzedawać? hmmm...
Zaczęło sie od przeglądania stronki Schroniska w Zielonej Gorze...Potem była wizyta w w/w,spotkanie z dwoma przemiłymi Wolontariuszkami...No i znowu - moje wielkie niezdecydowanie i wyrzuty sumienia......Tyle pięknych psów...nie każdy obeznany z człowiekiem...Niektóre w jesieni swego życia już....Ehh,co tu robić???Spotkanie to okropnie przeżyłam emocjonalnie...Wyszłam stamtąd skołowana....
W międzyczasie pojechaliśmy nad morze,do Dziwnowa....A stamtąd po 2,5 godzinie (serio!) pojechaliśmy w góry,do Zakopanego!Na 6 dni.
W wolnym czasie było przeglądanie profili schroniska z ZG i Schroniska z Nowej Soli.....I tu zadziałały jakieś wyższe siły chyba,bo decydując sie na psa z Nowej Soli,próbując skontaktować się z kimś ze Schroniska - odezwała się do mnie Pani Ela Wolontariuszka,którą poznałam na wcześniejszej wizycie w Schronisku w Zielonej Gorze...O dzięki ci Fejsbuczku za takich ludzi!!!Kobieta cudowna - w parę godzinek załatwiła wszelkie pozwolenia od Straży Miejskiej i od Urzędu Miasta,który opiekuje sie Schroniskiem,abyśmy mogli psa odebrać jeszcze tego samego dnia!No i tak to wracając z Zakopanego pojechaliśmy do Nowej Soli,do "bidula" po psa :) Zaadoptowaliśmy Tośkę :) Oto ona:
Pierwsze nasze fotki po odebraniu Tośki ze Schroniska :)
A tu już ze spacerów:
A tu z Roxy,z która najszybciej sie dogadała :) jak widać :) Marilyn póki co jeszcze sie aż tak nie spoufala :P
I bonusik,
czyli selfie :P albo jak to ktos nazwał
Friendsie :)
♥♥♥
"A lalki?" - zapytacie...No są....siedzą sobie....jakoś nie mam weny na nie....Kochana Moniksza uszyła dla nas,a raczej dla Vespera kilka super ciuszków - nawet jeszcze nie miałam okazji ich pokazać...Oj niedobra ja :( muszę to nadrobić jakoś.....albo w cholerę posprzedawać? hmmm...
niedziela, 3 sierpnia 2014
RIP George.....
ehh........
Ciężko jest pisać o tym,że ktoś bliski naszemu sercu odszedł......w piątek 25.07.2014 odszedł od nas nasz długoletni przyjaciel,pies George :( Był z nami 14 lat (wersja oficjalna)....Jest mi bardzo przykro,bo był ze mną tyyyyle długich lat...mam nadzieję,że dla niego były to dobre lata i że nie cierpiał w ostatniej chwili....
Ciężko jest pisać o tym,że ktoś bliski naszemu sercu odszedł......w piątek 25.07.2014 odszedł od nas nasz długoletni przyjaciel,pies George :( Był z nami 14 lat (wersja oficjalna)....Jest mi bardzo przykro,bo był ze mną tyyyyle długich lat...mam nadzieję,że dla niego były to dobre lata i że nie cierpiał w ostatniej chwili....
Kocham cię,George!
RIP
♥♥♥
♥♥♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)

















